Name: Kate von D

Occupation: English teacher

Dream: Explore the world

Skopiuj CSS
RSS
niedziela, 12 października 2014
Ameryka Południowa

Pod koniec roku wyjeżdzamy do Ameryki Południowej. Relacja z podróży na blogu:

TU

12:48, katevond
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 września 2014
Jordania – PETRA VII cud świata

 

Pamiętam moment, w którym po raz pierwszy zobaczyłam Petrę, miałam wtedy może z 7 lat. To był oczywiście film na VHS – Indiana Jones i ostatnia krucjata. Oglądając przygody Mr. Jones’a postanowiłam, że kiedyś odwiedzę Petrę i dzisiaj nareszcie mi się to udało. Kilka minut po 6.00 kupiłam bilet (50 JD – 225pln!). Byłyśmy pierwszymi turystkami tego dnia, a mój bilet ma numer 1. Aby dotrzeć tak wcześnie do bram Petry, wstałyśmy o 04.45... Ale opłaciło się, bo przez pierwszą godzinę Petra należała wyłącznie do nas :)

Ranki w Petrze są zadziwiająco chłodne...

 

Kamienny dżin po lewej stronie wita gości Petry.

Naturalne uwarunkowania sprawiły, że Petra była praktycznie nie do zdobycia. Wejście prowadzące, przez Siq ciągnie się ponad dwa kilometry, ma zaledwie kilka metrów szerokości i miejscami ma 200 metrów wysokości.

Wejście do kanionu.

 

Wąwóz SIQ, czyli „szczelina.”

Petra (z greckiego „skała”) została zbudowana przez Nabatejczyków, starożytny lud, który osiadł tu około VI w. p. n. e. Dzięki dogodnej lokalizacji na skrzyżowaniu szlaków handlowych wiodących z Indii i Europy na tereny Arabii i Afryki Północnej, miasto szybko stało się ważnym węzłem komunikacyjnym i handlowym. W okresie świetności mieszkało tutaj około 30.000 ludzi. Aby sprostać zapotrzebowaniu na wodę Nabatejczycy byli zmuszeni wybudować skomplikowany system wodociągów, tam i skalnych cystern, które gromadziły deszczówkę i dostarczały wodę z oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów źródeł.



System kanalizacyjny w kanionie.

Siq był bardzo pięknie zdobiony płaskorzeźbami, posągami, popiersiami władców i różnych bożków, które miały przynieść szczęście ludziom odwiedzającym Petrę. Jeszcze dziś można zobaczyć pozostałości tych ornamentów. Na zdjęciu mężczyzna w todze i wielbłąd. 

Najbardziej znaną budowlą Petry jest "Skarbiec." AL.-Khazna to w rzeczywistości grobowiec króla Nabatejczyków z I wieku naszej ery. Potoczne określenie „skarbiec” pochodzi z legendy, według której w grobowcu ukryto skarb egipskiego faraona.

 

AL.-Khazna – Skarbiec 60BC-50AD

Kolory "skarbca" zmieniają się wraz z porami dnia.

Odległości w Petrze są naprawdę zaskakująco duże i trzeba się porządnie namęczyć, aby wszystko zobaczyć. Większość pięknych zabytków znajduje się na wzniesieniach.

W drodze do Królewskich grobowców.

Królewskie grobowce.

Alternatywą dla leniwych i mniej sprawnych turystów jest taxi:

Taką piękną taksówką można wjechać na wzgórze z Klasztorem.

Monastyr...? Aaa to tam, wysoko.

Grobowiec zwany Monasterem – fasada wysoka na 48 metrów i szeroką na 4 metrów, w całości wykuta w skale. Wyglądem przypomina "skarbiec," ale dużo większy i trudniej do niego dotrzeć. Na wzgórze prowadzi ponad 800 stromych schodów.

Petra to olbrzymie miasto, pełne pałaców, świątyń i grobowców oraz ulic pełnych sklepów.

Powyżej ulica handlowa.

To co najbardziej urzeka i zapada w pamięć to kolory tego starożytnego miasta oraz wysiłek jaki włożono w stworzenie niezwykłych budowli. Moja wizyta w Petrze na szczęście nie rozczarowała moich wyobrażeń o tym zaginionym mieście.

 

 

15:10, katevond
Link Komentarze (4) »
środa, 10 września 2014
Wadi Rum

W drodze do Wadi Musa udało się nam odwiedzić pustynię Wadi Rum.

Po raz pierwszy w życiu jeździłam po pustyni. Na szczęście nigdzie się nie zakopaliśmy :)

"Most."

Formacja skalna zwana MOSTEM.

Grzyb.

Widoki z "mostu."

Ciężko się wchodzi pod górkę po gorącym piachu.

Cieszymy się jak dzieci.

Formacja skalna - statek.

Beduiński make up. Kolorki na policzkach jak dziewki z przaśnych przyśpiewek ;)

Nacieszyłyśmy oczy ciepłymi kolorami Wadi Rum. Wieczorem wyruszamy na zwiedzanie Petra by night.

16:32, katevond
Link Komentarze (3) »
wtorek, 09 września 2014
JORDANIA - Aqaba - Wadi Musa

Ostatni dzień w Aqabie spędziłyśmy na plaży. I tym razem udało mi się zobaczyć ciekawe stworzenia morskie. Oprócz agresywnych muren przyczajonych w szczelinach raf koralowych, widziałam węża morskiego. Fotka pochodzi z http://theanimals.pics/the-red-sea-snake/29/sea-snake/

oraz najeżkę (porcupine fish - fotka z http://media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/03/31/4d/2a/sinai-divers.jpg)

Najeżka przypomina wielką głowę z wybałuszonymi oczami :)

Jutro wyruszamy do Wadi Musa - Doliny Mojżesza, w której znajduje się Petra!

11:57, katevond
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 września 2014
JORDANIA - AQABA to Saudi Arabia

Dzień rozpoczęłyśmy od wycieczki do South Beach - plaż położonych kilka kilometrów od Durra Border Crossing, czyli przejścia granicznego pomiędzy Jordanią, a Arabią Saudyjską.

W tle widać Arabię Saudyjską (ok 5km od centrum nurkowego na południu Aqaby).

Plaża publiczna w centrum Aqaby, na której przesiadujemy od samego rana. 

Dzisiaj udało mi się spotkać murenę - przypomina węgorza i potrafi być agresywna wobec ludzi. Słyszałam, że pewien pechowy nurek stracił przez nią palca.

Murena (foto http://www.scubatravel.co.uk/moray.jpg)

Dziś również odwiedziłyśmy fort z XVI wieku, który był używany jako schronienie dla pielgrzymów zmierzających do Mekki. Poniżej fotka z pozostałościami fortu w tle.

Do tej pory spotkałyśmy bardzo wielu ciekawych ludzi. Jordańczycy są chyba najserdeczniejszą grupą wśród nacji arabskich. Poniżej fotka z jordańskim mistrzem bokserskim.

12:48, katevond
Link Komentarze (5) »
niedziela, 07 września 2014
JORDANIA - AQABA SNORKELING

Snorkeling w morzu czerwonym zaliczony!

W odległości około 100 metrów od brzegu publicznej plaży znajdują się przepiękne rafy koralowe z setkami kolorowych rybek. Udało mi się zobaczyć:

Butterflyfish – ryby motyle (fotki pochodzą z wiki)

 

Boxfish (http://www.hallofreun.de/)

 

Nemo, czyli Clownfish – błazenek (wiki)

Błazenki żyją w symbiozie z ukwiałami.

Ukwiały (http://www.jordanjubilee.com/outdoors/reefs.htm)

 

Puffer fish – rozdymka (http://www.diveaqaba.com/diving_files/aquarium.html)

 

Garbik pasiasty (wiki). Rybki pływają całymi koloniami i nie boją się ludzi.

 

Ryba chirurg (http://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/ryba-chirurg_607943.htm)

 

Belona (http://www.fishwisepro.com/)

Pływanie nie obyło się bez przygód. Najpierw przeżyłam zbyt bliskie spotkanie z koralowcem, a później nieopatrznie stanęłam na jeżowcu … igiełki wbiły się głęboko i jedyny sposób, żeby je wyciągnąć to zanurzenie stopy w bardzo gorącej wodzie lub piasku przez około 30 minut. Nic przyjemnego.

 

Jeżowiec. (http://www.newswise.com/)

Przygody w wodzie nie zniechęciły mnie do dalszego nurkowania, jednakże teraz pływam w butach na grubej podeszwie.

13:37, katevond
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18